Menu

Wyszukiwanie

Licznik

Liczba wyświetleń strony:
1272

TRWAM i Radio Maryja

Gość i Niedziela

Wolne Media

Narodowe Święto Niepodległości

Homilię wygłosił ks. Karol Madejek

Gaude Mater Polonia

Na początku liturgii świątynia zadrżała od śpiewu Gaude Mater Polonia. Gromadzi nas dzisiaj wokół Ołtarza Pańskiego sprawa naszej Ojczyzny. Jesteśmy tu, by uczcić 99., prawie wiekową rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości po 123 latach rozbiorów. Można powiedzieć, że obchodzimy dzisiaj takie świeckie Zmartwychwstanie, taką narodową Wielkanoc. Może to niezbyt doskonałe porównanie, ale w tej uroczystości znajdzie się całkiem sporo analogii. Nasz kraj, który znamy ze wspaniałej historii sprzed jeszcze trzech wieków przestał istnieć, żeby po ofierze i wysiłkach wielu naszych przodków odrodzić się i trwać do dzisiaj. Oddajemy się więc  zadumie, chylimy czoła i dziękujemy Bogu za tych wszystkich, którym zależało na Polsce. Za tych wszystkich, którzy stawiali opór wobec rozmaitych sił odbierających Polsce wolność. Za tych, którym jej los nie był obojętny i brali udział chociażby w powstaniach przeciw zaborcom, którzy brali udział w pierwszej czy drugiej Wojnie światowej. Którzy stawiali opór komunistycznemu reżimowi. I wreszcie tych, którzy w najnowszej prawie trzydziestoletniej historii wolnej polski nadają kształt, aby ten kraj mógł być uznawany przez nas za ojczyznę. Abyśmy czuli się w tym kraju jak w Ojczyźnie. Aby ten kraj był dla nas Ojczyzną.

Ojczyzna pięknieje

Kochani! Dzisiaj w czasach, kiedy tą wolnością, niepodległością się cieszymy można powiedzieć, że nasza Ojczyzna pięknieje. I w kontekście różnych rozłamów i dyskusji politycznych ktoś zapyta od kiedy? Od dwóch lat? Może od ośmiu lat? A może jednak od 28. Odpowiadam: otóż znacznie dłużej. Nawet nie od 99, ale od 1051 lat. Od momentu, kiedy zalążki polskiego narodu zostały przez chrzest wszczepione w Chrystusa. Od Chrztu Polski, kiedy ten kraj został powierzony po raz pierwszy Bogu, przez te wszystkie mniej lub bardziej burzliwe wieki historii, mniej lub bardziej wzniosłe ale też i te bolesne, Polska staje się coraz piękniejsza, bo coraz to bogatsza w doświadczenie i mądrość. To my jesteśmy bogaci. My dzieci Polskiej Ziemi dziedziczymy to doświadczenie, a więc i piękno polskiej historii. I co z tym dziedzictwem robimy? Czy w ogóle jego wartość jest dla kogokolwiek z nas w jakiś sposób zauważalna?

Wielkanoc, ta prawdziwa liturgiczna Wielkanoc skłania nas co roku do zrobienia rachunku sumienia i przeproszenia Chrystusa, przeproszenia Boga za naszą niewierność, za nasze grzechy. Trzeba i w tym dzisiejszym dniu świątecznym zrobić sobie swoisty rachunek sumienia. Trzeba zadać sobie pytanie w jaki sposób ja przyczyniłem się, albo mogę przyczynić się do budowania tego kraju, tego miasta, swojego bloku, podwórka, swojej rodziny?

Tysiącletnia historia

Można kochani poprzestać na zadumie i wspominaniu historii, powypowiadać wzniosłe hasła, które zazwyczaj niewiele wnoszą do codzienności, pokłócić się o politykę i pójść do domu. Ale jaki jest tego sens? Równie dobrze można było zostać w domu i tyle samo, by nam to dało. Ale skoro już tu dzisiaj jesteśmy, warto jednak sięgnąć głębiej. Mówimy o naszej ponadtysiącletniej historii, która jeżeli spojrzymy na nią jako całość, to ostatecznie naznaczona jest obfitym błogosławieństwem Bożym. Jednym z aspektów tej Bożej obecności w historii jest obecność Bożego prawa, prawa doskonałego, Dekalogu, który streszcza się w przykazaniu miłości. I trzeba nam wiedzieć, że tego błogosławieństwa w przyszłej naszej historii nie zabraknie, o ile będzie w niej obecne owo przykazanie miłości. I nie mówię tu o jakichkolwiek dalekich nam zagadnieniach zasłyszanych gdzieś w mediach, gdzieś tam daleko w kraju czy w świecie. Mówię o miłości, szacunku, miłosierdziu, pomocnej dłoni, otwartości na problemy w rodzinie. Mówię o tych wartościach w sąsiedztwie – jak te nasze relacje sąsiedzkie wyglądają? Czy nie tworzymy przypadkiem grup obcych sobie ludzi, którzy są całkowicie obojętni, albo co gorsza wrogo nastawieni z takich czy innych powodów, najczęściej błahych, ale nie do pokonania bez gestu wyciągniętej dłoni? Pomyślmy o tym wszystkim. Żeby się nie okazało, że na swoim własnym podwórku jesteśmy jak ci faryzeusze, których krytykuje Jezus w dzisiejszym Słowie Bożym mówiąc: «To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych».

Patriotyczny rachunek sumienia

Mówiłem, że nasz kraj pięknieje, ale trudno też niestety nie zgodzić się ze stwierdzeniem że nie jest idealny. Rzeczywiście jest wiele rzeczy, które wciąż mogłyby się poprawić, które gdzieś tam czy to w państwie czy w narodzie niedomagają i mogłyby się zmienić. Ale tu znów jest takie powiedzenie, że cokolwiek chcesz zmienić na ziemi czy niebie, musisz zacząć od przemiany siebie. A więc na nic nasze wrodzone narzekanie czy krytykanctwo, jeśli nie prowadzi do jakiejkolwiek zmiany własnej postawy. Możemy tu ocierać się np. o niszczenie porządku społecznego chociażby poprzez niezgadzanie się z władzą. Jakakolwiek by ona nie była, to spójrzmy na Pana Jezusa stojącego przez Piłatem, który za chwilę skarze Go na śmierć, mówi On: nie miałbyś nade mną żadnej władzy, gdyby nie była Ci dana od Boga. A więc trzeba nam oddawać Cezarowi to co należy do Cezara. Czyli zbytnio nie dyskutować i nie kontestować jej decyzji i prawa. Jak na przykład na drodze ignorować znaki, bo według mnie niepotrzebnie ktoś ograniczenie postawił więc pojadę jak chcę. A później dziwimy się, że wypadki na drodze. Władze są potrzebne, żeby w społeczności panował porządek. Oczywiście, każdy z nas ma swój rozum i wiemy, że  Pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy dlatego Pismo Święte wylicza mnóstwo ludzi władzy, którzy nie liczyli się z Bogiem i powierzonymi im ludźmi i dlatego marnie kończyli. To tak ku pokrzepieniu niezadowolonych i ku przestrodze dla niektórych.

Takie mamy więc przykładowe pozycje patriotycznego rachunku sumienia: miłość, miłosierdzie, posłuszeństwo i poszanowanie porządku. Można do tej listy doliczyć na pewno wiele innych, o których Pan Bóg nie pozwoli nam zapomnieć, jeżeli Mu tylko na to pozwolimy i będziemy otwarci na działanie Ducha Świętego.

Boże błogosław Polskę

Świętujemy dziś Zmartwychwstanie Polski. Czy jak kto woli Jej urodziny. 99. urodziny. Trzeba stwierdzić, że chyba nie jest z nami źle, skoro gromadzimy się tak licznie wokół ołtarza i za ten czas dziękujemy dziś Bogu. Właśnie między innymi takimi gestami zyskujemy sobie względy u Boga, kiedy wykazujemy się wdzięcznością i pokorą, kiedy chcemy pracować nad sobą. Nie do pomyślenia natomiast jest sytuacja, w której ktoś świętując czy to urodziny, czy to jubileusz niezależnie prywatny lub publiczny, nie zwróciłby się z tym do Boga. Ale my jesteśmy tutaj.

Dziękujmy więc Bogu za jego łaskę okazywaną wobec naszej Ojczyzny. Za tych wszystkich ludzi, którym zawdzięczamy to, gdzie dzisiaj jesteśmy. Prośmy o miłosierdzie dla tych, którzy oddali życie za naszą wolność. I prośmy Go, aby nas nigdy nie opuszczał i abyśmy my nigdy nie opuścili Jego, tak jak prosili o to nasi przodkowie. Boże błogosław Polskę. Amen.

Homilię wygłosił ks. Karol Madejek, wikariusz parafii św. Barbary w Łęcznej

Dzisiaj jest

poniedziałek,
18 grudnia 2017

(352. dzień roku)

Czytania na dziś

Biblia Audio i Tekst

Włącz się w różaniec

FMM w parafii

PGP

Biblioteka parafialna

Pismo parafialne

Akademia Młodzieżowa

LSO

Papież na Facebooku

Kościół prześladowany

Nie bądź obojętny!

http://www.citizengo.org/pl

Akcja Rodzina Rodzinie